Adwent – przygotowania i tradycja

 Od wielu lat, gdy przychodzi czas Adwentu świętujemy, a raczej przygotowujemy się do Świąt. Przygotowanie duchowe pozostawiam w sferze prywatnej a opiszę wydarzenia towarzyszące temu czasowi. Wraz z rozpoczęciem Adwentu zaczynamy myśleć o koniecznych czynnościach przygotowawczych. Jako jedne z pierwszych jest uroczyste przygotowanie przyprawy do piernika. Zapach jaki się roznosi po mieszkaniu nie da się pomylić z żadnym innym. Składniki przyprawy: cynamon, goździki, gałka muszkatołowa, pieprz, ziele angielskie, imbir… każe z nich ma charakterystyczną woń a razem to kwintesencja Świąt. Również w końcu listopada zaczynam pracę nad ozdobą choinkową, była już lira, grajkowie, kilkanaście zawieszek z papieru i masgumi, zegar Tower, kapliczka, lokomotywa, aniołek grający na skrzypcach… co rok jedna. Niegdyś ku uciesze dzieci, teraz dla przyjemności i dla podtrzymania tradycji.
   Następnie przychodzi przygotowanie i wypiek pierników, w międzyczasie przygotowanie bakalii do piernika z foremki. Przychodzi czas najbardziej ulubiony w naszej rodzinie, dekorowanie pierników przeznaczonych na ozdoby choinkowe. Niemal cały rok czekamy na te chwile słodkie, aromatyczne, i fantastyczne – rodzinne.  Konieczny jest spacer wieczorny do wrocławskiego Rynku gdzie Jarmark Bożonarodzeniowy i Choinka. Kilka łyków grzańca i spacer pomiędzy straganami to magia Świat, magia komercyjna ale przyjemna. Mniej więcej w tym czasie konieczna wizyta w Muzeum Etnograficznym we Wrocławiu, gdzie od wielu lat doroczna, pokonkursowa wystawa prac dzieci i młodzieży – temat: Szopka Bożonarodzeniowa. W tym roku dodatkowa atrakcja, wystawa szopek Krakowskich. Przepiękne Szopki najlepszych twórców ludowych, szopki nagradzane na konkursach i zakupione przez Muzeum Krakowskie. Mniej więcej w tym czasie, w domu kiszą się buraki na Barszcz Wigilijny, żona już uporała się z uszkami i pierogami. Porządki w domu w chwilach kiedy się uda…  Trochę zachodu z zakupem przemyślanych prezentów, ukradkowe pakowanie paczek i paczuszek. Przed nami jeszcze poranne kupowanie Karpia w przeddzień Wigilii, wieczorem ubieranie choinki. W końcu, kiedy pierwsza gwiazdka zabłyśnie, zasiadamy przy stole, na którym Karp, i chrzan do niego, Barszcz z uszkami, kompot z suszu, kluski z makiem, lub Kutia – jak kto woli, Makowiec, i inne smakołyki wigilijne. Późno w nocy Pasterka…To długo oczekiwana chwila i świadomość że to nasza rodzinna tradycja, nasze dziedzictwo. Dlatego kochamy Święta Bożego Narodzenia, dla tych chwil spędzonych z rodziną, przy stole Wigilijnym, Świątecznym, warto czekać, przygotowywać siebie i otaczające nas osoby – z wzajemnością do radosnych narodzin Dzieciątka.

Życzę wszystkim zdrowych, radosnych  i spokojnych Świąt, spędzonych w gronie rodziny.