Perły Krajobrazu Katedra w Świdnicy

Tym razem, ponownie zapraszam do Świdnicy. Starego miasta z bogatą historią i zajmę się jednym z najpiękniejszych Kościołów na Dolnym Śląsku. Świdnica – Stare miasto którego dzieje sięgają XIII wieku, już w roku 1267 notowano Świdnicę jako Miasto. Przez setki lat rozwijało się i bogaciło, od średniowiecza znane z doskonałego piwa. Do dziś widać że jest miastem z bogatą przeszłością i zaradnymi mieszkańcami. Tak też w takim mieście powstała budowla na miarę mieszczan, Kościół św Stanisława i Wacława, z najwyższą wieżą na Śląsku. Chluba i duma Świdniczan.

Świdnicka Katedra pod wezwaniem św. Stanisława i św. Wacława, Posiada najwyższą na Śląsku i piątą co do wielkości w naszym kraju wieżę o wysokości 101,5 metra. O jej wyjątkowości świadczy też m.in. barokowe wyposażenia wnętrza w niepowtarzalnej w swym wyrazie gotyckiej architekturze. Historia siega pierwszej połowy XIII wieku. Informacje , które znajdujemy w pismach źródłowych mówią że kościół farny, którego patronami byli, tak jak i dziś, męczennicy św. Stanisław i św. Wacław istniał już w pierwszej połowie XIII wieku. Był on w całości drewniany, a wyposażenie stanowiły ołtarz główny i ołtarz św. Jana. Pod koniec XIII wieku rozpoczęto w jego miejscu budowę nowego, murowanego kościoła, który jednak szybko stał się za mały dla rozwijającego się miasta i rozrastającej się parafii. Postanowiono wznieść trzecią budowlę. Wznoszenie dzisiejszej świątyni rozpoczęto w 1330 roku za panowania Bolka II Małego. Legendy głoszą, że książę był nie tylko jej inicjatorem, ale i fundatorem. Po jego śmierci budowy nie wstrzymano dzięki finansowemu wsparciu mieszkańców Świdnicy i przyjezdnych. Niestety nie zachowały się nazwiska fundatorów, znamy nazwisko budowniczego światyni. Był nim świdniczanin Jakub, którego dziełem jest również za wzniesienie kościoła farnego w Strzegomiu. Pracami przy wznoszeniu najwyższej wieży na Śląsku zajął się inny budowniczy – Peter Zehin. Z wieżą wiąze się historia głupoty i słusznej kary. Kiedy już zakończono prace nad wieżą ówczesny wójt miasta, Franz Glogisch, wraz z synem udał się na jej górę i bezmyślnie odpalił stojące tam działko. Zapalone szmaty, które znajdowały się w lufie, spowodowały ogromne straty: przez pożar zapaliło się sklepienie nawy środkowej i część fasady, zniszczeniu uległo większość ołtarzy, dziewięć dzwonów i dwa zegary. Za swoją lekkomyślność wójt zapłacił wysoką cenę, został zatłuczony pałkami przez rozeźlony tłum świdniczan.
XVI i XVII wiek to czas luterańskich reform, w trakcie których kościół naprzemiennie należał do katolickich i ewangelickich duchownych. Od 1535 roku komunia święta była przyjmowana pod dwiema postaciami. W 1561 roku dzisiejsza katedra przeszła w ręce protestantów; od 1629 roku, po poświęceniu świątyni przez wrocławskiego biskupa pomocniczego Liescha von Hornau’a zaczęto na nowo odprawiać w niej msze katolickie. Ostatecznie w 1644 roku kościół przekazano katolikom. W pierwszej połowie XVIII wieku na skutek wojen z wojskami pruskimi budynek kościoła znacząco ucierpiał. Prusacy zlikwidowali konfesjonały i ławki, uszkodzili ołtarze i obrazy. W świątyni początkowo urządzili obóz jeniecki, a następnie magazyn zbożowy. W latach 1778-1779 bazylika pełniła funkcję szpitala wojskowego. Oficjalnie już po 1773 roku, a w praktyce dopiero w 1800 roku kościół zwrócono do użytku sakralnego.

Dalsze losy budynku kościoła były już tylko optymistyczne, wiązały się jedynie z renowacjami, które rozpoczęły się za probostwa księdza Hugo Simona w 1893 roku. Odnowiono wtedy nawę główną i nawy boczne oraz konstrukcyjnie wzmocniono wieżę. Z okazji Tysiąclecia Chrztu Polski w 1966 roku odrestaurowano wnętrze kościoła, dalej – w 1979 roku – piaskowcową posadzkę zastąpiono granitową. Do dziś trwają prace przy renowacji kościoła, który 25 marca 2004 roku, na mocy bulli „Totus Tuus Poloniae Populus” Jana Pawła II, stał się katedrą diecezji świdnickiej.

Nie trzeba znać się na sztuce czy architekturze, by docenić piękno katedry w Świdnicy. Gotycka, orientowana, trójnawowa bazylika ze strzelistą wieżą, może onieśmielać swoją wielkością. Po stronie zachodniej znajdują się cztery, bogato zdobione portale z piaskowca, pochodzące z 1427 roku, które przedstawiają między innymi sceny Ukrzyżowania, Matkę Boską z Dzieciątkiem, czy też Dwunastu Apostołów. Powyżej portali znajduje się największe gotyckie okno w budowlach sakralnych na Śląsku. Wewnątrz katedry, gotyckie strzeliste mury łączą się z barokowym bogactwem. Sklepienie sieciowe w nawie głównej pokryte jest dekoracją freskową wykonaną w 1739 roku przez Johanna Georga Etgensa z Brna, zaś nawy boczne zamyka sklepienie krzyżowe. Katedra pod wezwaniem św. Stanisława i św. Wacława bez wątpienia od razu zachwyci każdego. Z zewnątrz wrażanie robi już sama wysokość wieży, w środku zachwyca bogate wyposażenie wnętrza, liczne ołtarze, kaplice, rzeźby oraz inne dzieła sztuki.

Jan Riedel jest autorem większości obiektów wyposażenia wnętrza: ołtarza głównego, ołtarzy bocznych, ambony, większości rzeźb i wydatnych, ozdobnych ram obrazów. Świdniczanie zawdzięczają mu też barokizację wystroju bazyliki i wprowadzeniem francuskich cech do polskiego baroku. Niezwykle ciekawe jest, że jedynym tworzywem jakie wykorzystywał Riedel było drewno. Jerzy Weber jest twórcą kaplicy Matki Boskiej Świdnickiej z wizerunkiem XVI-wiecznej Maryi oraz z posągami męczenników św. Stanisława i św. Wacława, przez wielu mieszkańców uznawanych za patronów miasta. Największym dziełem tego artysty jest jednak Orkiestra Niebiańska, która stanowi ozdobę jednego z największych i najbardziej przykuwających uwagę katedralnych obiektów – organów.
Najcenniejszym dziełem gotyckim, które zachowało się z okresu średniowiecza jest poliptyk przedstawiający scenę zaśnięcia Matki Boskiej w kaplicy zwanej Chórem Mieszczan. Jest to kopia głównego ołtarza Kościoła Mariackiego w Krakowie autorstwa Wita Stwosza. Z racji tych powiązań przypuszcza się, że poliptyk wykonał jego uczeń. Również z tego okresu pochodzi Pieta. 
Na wspomnianym ołtarzu głównym, ukończonym przez Riedla w 1694 roku, można podziwiać liczne rzeźby przedstawiające następujące postacie: Najświętszą Marię Pannę Królową Wszechświata, Boga Ojca, Ducha Świętego, a także świętych Floriana, Franciszka Ksawerego, Ignacego Loyolę, Jerzego, Stanisława i Wacława. W katedrze znajdują się liczne kaplice poświęcone różnym świętym, oprócz weberowskiej Matki Boskiej Świdnickiej, można wymienić między innymi kaplicę: Chrzcielną, Franciszka Ksawerego (zwaną dziś kaplicą Serca Jezusowego), św. Ignacego Loyoli (znana też jako kaplica Matki Boskiej Częstochowskiej), św. Jadwigi, św. Jana Chrzciciela, św. Józefa, Trzech Króli.

Świątynia jest skarbnicą dzieł sztuki, miejscem bardzo klimatycznym. Ze wszech miar warto odwiedzić, warto chronić i podziwiać. Choć jestem Wrocławianinem zapraszam do Świdnicy.