Perły Krajobrazu Biskupin – Osada sprzed wieków…

Tym razem znowu Wielkopolska, Rezerwat Archeologiczny w Biskupinie. Od wielu lat dla mnie jest to stały punkt który odwiedzam w czasie moich pobytów w Gnieźnie u Rodziny. Na początek kilka słów historii. celem naszej dzisiejszej wycieczki jest osada kultury łużyckiej z wczesnej epoki żelaza. Je historia sięga  aż po wczesne średniowiecze. Najstarszymi są pozostałości obozowiska łowców renife­rów sprzed 10-12 tyś. lat, neolityczny dom pierwszych rol­ników oraz położone w pobliżu pochówki szkieletowe. Z wczesnej epoki brązu pochodzi kraal – duża zagroda dla zwierząt otoczona systemem rowów.

Najbardziej znaną jest położona na terenie rezerwatu osada kultury łużyckiej z wczesnej epoki żelaza. Odsłonięty w czasie badań archeologicznych system umocnień obronnych, drogi, zabudowa wnętrza osady oraz stan zachowania drewna były już przed drugą wojną światową sensacją naukową na skalę europejską. Biskupin skupiał wtedy uwagę całej elity intelektualnej Polski. W okresie wczesnego średniowiecza na terenie obecnego rezerwatu istniało szereg obiektów, do których należy zaliczyć grodek obronny położony u nasady półwyspu wraz z przyległą do niego osadą, osady otwarte typu wiejskiego i zespół jam wędzarskich. Miejscem, gdzie występują znaleziska ze wszystkich epok jest źródło krynicznej wody użytkowane od neolitu aż po śred­niowiecze.

Biskupin położony jest w południowo-wschodniej części historyczno-etnograficznej krainy zwanej Pałukami. Łacińska nazwa Pałuk, „terra Palucacensis”, pojawia się w dokumentach z XIV i XV wieku. Także Jan Długosz opisuje Pałuki położone między Wielkopolską i Kujawami. Obszar Pałuk jest ukształtowany głównie przez lodo­wiec skandynawski. Wyżłobił on w czasie ostatnich zlodo­waceń liczne doliny, w których znajduje się obecnie około 130 jezior połączonych przeważnie ciekami wodnymi. Od północy naturalną granicę Pałuk stanowiła Puszcza Notecka, południową zaś rzeka Wełna. Najważniejszymi ośrodkami Pałuk były Kcynia, Szubin, Wągrowiec oraz Żnin.

Kilka szczegółów. Osiedle obronne kultury łużyckiej zbudowane zostało na podmokłej wyspie o powierzchni około 2 hektarów. Cała wyspa miała charakter torfiastej łąki, która w części północnej wznosiła się około 80 cm, a w południowej około 120 cm ponad wody otaczającego ją Jeziora Biskupińskiego. Wzdłuż ulic poprzecznych stało trzynaście rzędów domów. Szkielet domu budowano z pionowych słupów -łątek, które miały wyżłobione pionowe rowki. W rowkach tych umieszczano końce poziomych, dokładnie do siebie dopasowanych bierwion-sumików, tworzących ściany. Okrągłe łątki narożne i wejściowe wykonane były z sosny, śródścienne prostokątne z dębu. Łątki narożne, wchodzące na około 1 m w ziemię, były płasko ścięte, aby nie grzęzły. Dodatkowo zabezpieczano je jeszcze wieńcem kołków. Prostokątne, dębowe łątki, utrzymujące konstrukcję dachu ochraniano przed grzęźnięciem tzw. przetyczkami. Były to kołki przechodzące przez otwór przy podstawie słupa i opierające się o poprzecznie ułożone bierwiona. Wyspę o wymiarach 190 x125 metrów otaczał szeroki od 3 do 8 metrów falochron, zbudowany z dębowych i sosnowych pali wbitych pod kątem 45 stopni w brzeg i dno jeziora. Pale o średnicy 20-30 cm i długości około 2,5-3,5 m były zaostrzone na końcach. Ułatwiało to wbijanie ich w podłoże za pomocą urządzenia przypominającego współcześnie używane kafary. Zewnętrzny obwód falochronu, składającego się z trzech do dziewięciu rzędów pali, wynosił 512 m. Dla wykonania falochronu, zbudowanego z 18-20 tysięcy pali, wyrąbano w okolicznych lasach około 4 tysiące drzew. Falochron zabezpieczał brzegi przed podmywaniem i utrudniał dostęp do osiedla. Wokół osady tuż za ostatnim rzędem pali wzniesiono wał obronny. Tworzyły go trzy rzędy dębowych skrzyń łączonych „na zrąb”. Skrzynie wypełnione były gliną, piaskiem i ziemią. Podstawę wału stanowiły dębowe, łupane na połowy bale układane w czworoboki. Wał miał długość około 460 m, średnią szerokość 3,5 m i wysokość około 6 m. Na jego szczycie znajdowało się przed-piersie, za którym mogli chronić się obrońcy.
Belki konstrukcyjne poszczególnych skrzyń wystające na zewnątrz były krótko ucięte, co uniemożliwiało wspinanie się po nich ewentualnych napastników. Płaszcz gliniany zabezpieczał jednocześnie wypełnienie wału przed pożarem i wymywaniem.
Wał od strony wewnętrznej wzmocniony był pionowymi i pochylonymi na zewnątrz słupami dębowymi. Ściana wewnętrzna przynajmniej jednej fazy wału pochylona była na zewnątrz, co pomagało we wchodzeniu na niego od strony osiedla. Wspinanie umożliwiały również pochylone belki z zaciosami, pełniące rolę drabiny czy też schodów U podstawy wału, co kilka metrów, zgromadzono pryzmy kamieni, które służyły obrońcom jako pociski. Do grodu można było dostać się tylko od strony południowo-zachodniej przez bramę o szerokości około 3 m. Nie wyjaśniona do tej pory została kwestia pomostu, który od strony północno-wschodniej przylegał do falochronu. Być może był on używany przez biskupińskich rybaków do cumowania, suszenia sieci i do innych prac gospodarczych. Z pomostu do wnętrza grodu musiało istnieć „sekretne”, znane tylko mieszkańcom Biskupina przejście. Bramę zamykały dwuskrzydłowe wrota osadzone na drewnianych czopach wpuszczonych w próg i belkę nadproża. Dostępu do bramy broniła drewniana wieża, która górowała nad wałami i całym osiedlem oraz stanowiła dogodny punkt obserwacyjny. Po obydwu stronach wjazdu znajdowały się dwa wysokie rzędy pali, które dodatkowo ograniczały dostęp do wrót.
Zwężony wjazd do grodu uniemożliwiał prowadzenie ataku przez większą liczbę napastników jednocześnie. Ponadto pomost prowadzący do grodu był tak usytuowany, że każdy, kto chciał wejść lub wjechać do środka, musiał przedtem minąć kilkunastometrowy odcinek, mając wał po prawej stronie. Nie mógł więc zasłaniać się tarczą, trzymaną w lewej ręce. Wewnątrz grodu, przy bramie znajdował się niewielki plac, wyłożony faszyną i przysypany gliną zmieszaną z piaskiem. Był on przypuszczalnym miejscem zebrań i wieców mieszkańców oraz miał znaczenie komunikacyjne, gdyż na wąskich uliczkach nie mogły się wyminąć ani zawracać wozy. Znaleziska osi wozów wskazują, że miały one 1,8 m szerokości. Używano wozów o kołach tarczowych z ruchomą osią, znanych w Europie już w okresie epoki brązu, co potwierdzają znaleziska w Mercurago we Włoszech. O znakomitej organizacji budowniczych osiedla w Biskupinie i o ogromnym wysiłku włożonym w jego budowę świadczy fakt, że zużyto do tego celu kilka tysięcy metrów sześciennych drewna. Do wypełnienia samej konstrukcji skrzyniowej wału zużyto ponad 1000 m3 ziemi, gliny i piasku, które trzeba było przetransportować na wyspę. Najnowsze badania potwierdziły poprzednie przypuszczenie, że osiedle starsze w Biskupinie zbudowane zostało w ciągu kilku lat. Co więcej większość drewna dębowego uzyskano w ciągu jednej zimy ścinając tysiące drzew. Większość robót ciesielskich przeprowadzono na lądzie stałym, a przygotowane elementy transportowano po lodzie na wyspę. Tutaj jedynie dopasowywano „znormalizowane” sumiki i łątki i montowano z nich chaty… jest jeszcze wiele do opowiedzenia ale kto by to czytał. troche wiedzy umieszczam w galerii.

ZAPRASZAM DO ZWIEDZANIA BISKUPINA

Większość informacji pochodzi z książeczki BISKUPIN autorstwa Wiesława Żukowskiego wydawnictwa ZET z Wrocławia z 1996 roku