Zatrzymane w czasie – Zagroda Gburska w Nadolu

Wiele lat temu, ponad 20 lat mineło od mojej pierwszej wizyty w 1996 roku kiedy to krążąc w okolicy Jeziora Żarnowieckiego w poszukiwaniu elektrowni atomowej w Żarnowcu natknąłem się na mikro muzeum. Zagroda skansenowska – tak się to nazywało. Jak dowiedziałem sie od tamtejszego, przygodnego przewodnika zagroda jeszcze kilknaście lat temu była zamieszkana. Jak to bywa Mieszkańcy dożyli swych dni, pomarło im się i to co zostało świadomi mieszkańcy Nadola zadbali o to żeby w tej zagrodzie nic nie zgineło, aby zachować komlpetne wyposażenie pozostałe po rodzinie Rutzów, gburów, czyli zamożnych chłopów.  Dom zbudowano około 1846 roku dla rodziny wielopokoleniowej. Ma konstrukcję szkieletową (ryglową) wypełnioną gliną z sieczką; ściany pobielone. Dach naczółkowy, poszyty trzciną. Wewnątrz   sprzęty domowe i gospodarskie z końca XIX i początku XX wieku. Stodoła pochodzi także  z początku XX wieku. Od tego czasu zagroda powiekszyła sie o kilka obiektów Stojąca w pobliżu XIX-wieczna obora została przeniesiona z Kartoszyna. W skansenie stoi jeszcze jeden dom, który należał on do rodziny rybackiej z Nadola. Chata jest kryta trzciną, ma także konstrukcję ryglową. Wnętrze urządzono meblami i sprzętami pochodzącymi z lat 50. i 60. XX wieku. Obok budynek sieciarni i stara, zabytkowa łódź rybacka. W końcu wieś leży nad jeziorem. Warto też zwrócić uwagę na rekonstrukcję murowanej remizy strażackiej, która stanęła tu w 2007 roku, w setną rocznicę istnienia straży pożarnej w Nadolu.
Dzis skansen w Nadolu jest już stosunkowo dużym zbiorem obiektów, choć w skali kraju jest to chyba najmniejszy obszarowo skansen. Jednak to co zobaczyłem w 1996 roku było pozostałoscią po rodzinie Rutzów, piekne miejsce gdzie czas się zatrzymał. Zachęcam, jeśli znajdziecie się w rejonie Jeziora Żarnowieckiego koniecznie odwiedźcie Skansen w Nadolu, a przy okazji koniecznie Klasztor w Żarnowcu o którym pisałem tutaj