Perły Krajobrazu Katedra Św Wojciecha w Gnieźnie cz 1

Katedra Gnieźnieńska jest jedyną  w swoim rodzaju świątynią o tak bogatej przeszłości. Jest to również moje ukochane miejsce na ziemi, Całe Gniezno jest takim miejscem gdzie lubię przebywać, lubię spędzać chwile z rodziną, z zabytkami  których historia sięga 1000 lat wstecz. Świadomość że w murach tej katedry koronowani byli pierwsi Królowie Polscy, że z katedrą wiąże się historia Św Wojciecha – męczennika którego historia w sposób nader sugestywny przedstawiona jest na Drzwiach Gnieźnieńskich – wrotach do historii. Do tego wpisu przygotowywałem się od wielu miesięcy , zebrałem wiele materiałów, przy okazji dowiedziałem się wielu ciekawostek. Wiele ciekawych informacji zlazłem w przewodniku po Gnieźnie z 1915 roku, który ”skreślił” Ks Mieczysław Skonieczny. W rozdziale IV o Katedrze Gnieźnieńskiej pisze:

Mieszko pierwszy wystawił na górze Lecha obok kościoła św Jerzego większą świątynie pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny która w czasie pobytu Ottona 3 w Gnieźnie została wyniesiona do godności katedry. Tak jak nam się dzisiaj przedstawia w głównym zarysie wybudował ją za spokojnych rządów Kazimierza Wielkiego 1333 – 1370 dzielny arcybiskup Jarosław Boryga Skotnicki. W stylu gotyckim, w tej świątyni zachowały się przede wszystkim do naszych czasów boczne nawy został komin sklepieniem bierze Północną ukończono w 1512 roku na południową w 1595 w 1613 pożar nawiedził katedry silny sklepie nie odwaliło jednak wnętrze katedry którą odbudowuje i ozdabia arcybiskup Baranowski a szczególnie Maciej łubieński ostatni raz padła katedra ofiarą płomieni W 1760 roku tym razem zerwały się miedzią okryte hełmy obydwóch Wież i sklepienie nawy głównej. Ówczesny arcybiskupów Władysław Łubieński rączo zabrał się do dźwignięcia katedry z gruzów, prace budowlane powierzył architektowi Bernardo Bellotto z Łowicza po latach 30 stanęła katedra w klasie która nas dzisiaj zachwyca, jak że szczęśliwie się stało w 5 lat później kiedy ostatni skrawkiem Rzeczypospolitej Polskiej dzielili się stało siedzi już by arcybiskupi gnieźnieńscy pozbawieni swych odległych majątków nie mogli wystawić tak wspaniałej świątyni, widocznie opatrzność boża czuwała nad macierzą kościołów polskich z gęstości za pieczołowitość około katedry biskupów łubieńskich kazała kapituła umieścić herb Pomian – bawola głowa mieczem przebita na froncie, po między wieżami Na południowej stronie miedzianego dachu Północną stronę dachów zdobi herb kapituły Gnieźnieńskiej, trzy lilie. Potężne są obydwie wierze wsparte silnymi szkarpami, zdobią je gustowne barokowe miedzią pokryte hełmy…

…Wchodząc do domu południową Przechodzimy w kruchcie obok starej z kamienia wykutej kropielnicy a dawniejszej chrzcielnicy i stajemy z podziwem wobec największej chluby katedry spiżowych czyli Królewskich wrót. Są one darem Bolesława Krzywoustego mistrz Leopard Polak odlał je w spiżu obrobił dłutem i stworzył dzieło tak cenne jakich nie ma wiele w Europie a w Polsce nie ma drugiego. W 18 obrazach, na obydwu skrzydłach bramy zaczynając z dołu do góry a kończąc góry do dołu przedstawił artysta żywot i czynny Świętego Wojciecha w następującym porządku 1 do 12…

Takim barwnym językiem opisuje autor historię Gniezna , jego zabytków i na koniec umieszcza zestaw reklam z początku XX wieku.

Tutaj jest pełna wersja przewodnika w formie pdf

Teraz zapraszam do zwiedzania tej przepięknej, bogatej historią Katedry. 

W drugiej części opiszę bogactwo i historię kaplic katedry