Zatrzymane w czasie Szopka Bożonarodzeniowa w Wambierzycach

Ruchoma szopka w Wambierzycach jest najciekawszym obiektem w Dolnośląskiej Jerozolimie. Zawsze , kiedy jestem w Wambierzycach po zwiedzeniu bazyliki i kalwarii kieruje swoje kroki do malego domku u podnóża kalwarii, do ruchomej szopki. Jest to cudowne miejsce, gdzie poruszane mechanizmem zegarowym figurki poruszają się obrazując sceny biblijne i życie z przełomu XIX i XX wieku. Na stronie internetowej Wambierzyce.pl  znalazłem  bardzo dobry opis historii i scen przedstawianych w ruchomej szopce. Poniżej tekst wzorowany na wpisie dotyczącym Szopki w Wambierzycach

Początkowo szopki powstawały przy klasztorach franciszkańskich, z czasem tradycja ich budowania rozprzestrzeniała się po całej Europie, jednak najbardziej rozwinęła się we Włoszech.  po raz pierwszy w dziejach Szopkę bożonarodzeniową urządził św. Franciszek z Asyżu w grocie koło Greccio w 1223 roku. W Polsce tradycja ta zapoczątkowana została u schyłku XIII wieku również przez franciszkanów, którzy w tym czasie osiedlili się w naszym kraju. W Wambierzycach tradycja budowy ruchomych szopek sięga XVIII wieku, kiedy to w pustelni za kaplicą Matki Bożej Bolesnej zamieszkał Konrad Hilberg. Wyrzeźbił on i uruchomił pierwszą szopkę, która niestety nie zachowała się do dziś. Obecna szopka, pochodząca z 2 poł. XIX wieku, umieszczona jest w budynku u podnóża Kalwarii. Inicjatorem jej budowy był Longin Wittig. Ten niezwykle utalentowany człowiek urodził się we wsi Góra św. Anny, niedaleko Nowej Rudy w 1824 roku. Wychowany w rodzinie, w której budowa szopek bożonarodzeniowych była tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie, postanowił wybudować dużą mechaniczną szopkę. Prace nad sceną przedstawiającą narodzenie Jezusa rozpoczął około 1850 roku, mieszkając jeszcze we wsi Góra św. Anny. W roku 1877 przeprowadził się do Ścinawki Średniej, skąd w roku 1882 przybył do Wambierzyc. Wraz z rodziną zamieszkał w miejscu, w którym stoi obecnie budynek mieszczący szopkę. Tu też swoje niezwykłe dzieło zaczął pokazywać okolicznym mieszkańcom.

Pełna misternych, kolorowych i poruszających się figurek szopka bardzo szybko stała się ciekawostką dla odwiedzających to miejsce pielgrzymów i turystów. Za ich namową Wittig postanowił wykonać kolejną gablotę z przedstawieniem Drogi krzyżowej. Longin Wittig zmarł w 1895 roku, a opiekę nad szopką przejął jeden z jego trzech synów – Hermann Wittig (1857 – 1932).  Spod jego dłuta wyszły: rzeź dzieci na rozkaz króla Heroda, Święta Rodzina przy pracy, 12-letni Jezus w świątyni, Ostatnia wieczerza, Objawienie Matki Bożej w Lourdes, kopalnia węgla i scena przedstawiająca zabawę ludową. W 1946 roku opiekę nad szopką przejęły lokalne władze, które przekazały ją następnie na rzecz miejscowej parafii. Dziś zbiór ruchomych szopek autorstwa Longina i Hermanna Wittigów wpisał się na trwałe do kanonu zabytków wambierzyckich.